O autorze
Rocznik 1979, warszawiak. Z pasji i z wykształcenia jestem dziennikarzem i używam wielu środków, by uchwycić magię wciąż zmieniającego się krajobrazu Państwa Środka. Piszę, fotografuję, filmuję.

W Polsce wiele lat pracowałem jako fotograf prasowy, publikowałem w większości znaczących tytułów (zdjęcia reporterskie oraz artykuły o Chinach). Moje publikacje dotyczące Chin ukazywały się m.in w Polityce, Gazecie Wyborczej, magazynach podróżniczych oraz zagranicznych tytułach m.in: Stern, USA Today, Daily Telegraph, Suddeutsche Zeitung, PBS NewsHour, Global Post. Część moich prac dostępna jest na www.zdzarski.com.

Pochodzę z rodziny o tradycjach dziennikarskich i fotograficznych (Dziadek Wacław - fotograf, Ojciec Jan - dziennikarz) i nigdy nie myślałem o innym zawodzie.
Jestem jedynym korespondentem polskiej telewizji w całej Azji (nie jest powód do chwały, ale fakt świadczący o niskim zainteresowaniu Polski tą częścią świata). W moim blogu pragnę przybliżać fascynujące i stale zmieniające się oblicze Chin.
Będę dzielił się też swoimi refleksjami na temat zmieniającego się sposobu opisywania rzeczywistości przy pomocy nowoczesnych technologii.

Wechat - chiński komunikator podbija świat

To aplikacja na wszystkie smartfony umożliwiająca wysyłanie wiadomości głosowych, tekstowych, a nawet używanie wideo czatu. Ma również swój własny komórkowy portal społecznościowy. Na całym świecie liczba użytkowników Wechatu przekroczyła właśnie 300 milionów (głównie w Azji), wśród szesnastu wersji językowych jest też i polska. A że to chińska inwencja, nie może w aplikacji zabraknąć obecności cenzora.

Wechatu używam codziennie do komunikacji ze znajomymi z całego świata. Takie komórkowe Walkie-talkie, trochę może jak Skype, ale bardziej konkretny i szybszy, bo wysyła się krótką wiadomość głosem albo tekstem. Jak SMS, ale bez ograniczenia znakowego i z możliwością dołączenia zdjęcia, wideo, albo lokalizacji. Jak Whatsapp, ale bardziej rozbudowany.






Żony pytam co kupić po drodze, koledze rekomenduję słuchany właśnie album, w czacie grupowym umawiam się ze znajomymi na wieczór, a na "Chwilach" sprawdzam co słychać u innych znajomych. Dzięki funkcji 'rozejrzyj się' mogę sprawdzić jaki użytkownik Wechatu znajduje się w pobliżu (a moi pekińscy znajomi, którzy są kawalerami nawiązują w ten sposób romanse szukając singielek w swojej okolicy - aplikacja podaje odległość od innego użytkownika w metrach).

Inną ciekawą funkcją Wechatu jest 'Potrząśnij', popularna głównie na chińskich dyskotekach. Wystarczy włączyć tę funkcję, potrząsnąć telefonem, by połączyć się z inną osobą, która akurat trzęsie swoim urządzeniem. Dla użytkowników lubiących ryzyko jest "wiadomość w butelce", którą można napisać, rzucić w cyber-Wechatową przestrzeń i czekać, aż odczyta ją przypadkowy użytkownik.



Ale nie tylko do zabawy Wechat służy. Przezorni cenzorzy filtrują "wrażliwe" słowa takie jak np. Falun gong - sekta zdelegalizowana w Chinach. Podczas ostatnich protestów chińskich dziennikarzy, nie można było przesłać przez Wechat nazwy kontrowersyjnego tygodnika, w którym pracowali. Koncern Tencent, do którego aplikacja należy nazajutrz przeprosił za błąd techniczny…
(dziś nie miałem problemu z wysłaniem żadnego z tych haseł do innego użytkownika Wechat z moich kontaktów)

Wechat powstał 2 lata temu jako Weixin (mikro wiadomość) w laboratoriach Tencentu, który jest największym portalem w Chinach. Rok później aplikacja zyskała angielski interfejs, a w kwietniu ubiegłego roku dostała nową nazwę: Wechat. Od tamtego czasu liczba użytkowników wzrosła o 230 milionów użytkowników i sukcesywnie zdobywa zachodnie rynki, stając się najpopularniejszym komunikatorem świata.

No i co ważne, aplikacja jest darmowa, a płacić trzeba jedynie za przesył danych wg. stawek operatora. Wechat dostępny jest na platformy iOS, Android, Windows Phone, Nokie oraz BlackBerry. Znajomych można dodawać po numerze telefonu, nicku, przez Facebooka, albo przez atrakcyjny graficznie kod QR.



Więcej informacji na stronie autorów projektu

Ciekawe, czy komunikator przyjmie się też i w Polsce, gdzie liczba użytkowników Internetu w telefonie wynosi już 5,5 miliona.
Trwa ładowanie komentarzy...