O autorze
Rocznik 1979, warszawiak. Z pasji i z wykształcenia jestem dziennikarzem i używam wielu środków, by uchwycić magię wciąż zmieniającego się krajobrazu Państwa Środka. Piszę, fotografuję, filmuję.

W Polsce wiele lat pracowałem jako fotograf prasowy, publikowałem w większości znaczących tytułów (zdjęcia reporterskie oraz artykuły o Chinach). Moje publikacje dotyczące Chin ukazywały się m.in w Polityce, Gazecie Wyborczej, magazynach podróżniczych oraz zagranicznych tytułach m.in: Stern, USA Today, Daily Telegraph, Suddeutsche Zeitung, PBS NewsHour, Global Post. Część moich prac dostępna jest na www.zdzarski.com.

Pochodzę z rodziny o tradycjach dziennikarskich i fotograficznych (Dziadek Wacław - fotograf, Ojciec Jan - dziennikarz) i nigdy nie myślałem o innym zawodzie.
Jestem jedynym korespondentem polskiej telewizji w całej Azji (nie jest powód do chwały, ale fakt świadczący o niskim zainteresowaniu Polski tą częścią świata). W moim blogu pragnę przybliżać fascynujące i stale zmieniające się oblicze Chin.
Będę dzielił się też swoimi refleksjami na temat zmieniającego się sposobu opisywania rzeczywistości przy pomocy nowoczesnych technologii.

Chińscy dziennikarze protestują przeciwko cenzurze

Przeciwnicy cenzury i policja pod siedzibą najbardziej wpływowej chińskiej gazety
Przeciwnicy cenzury i policja pod siedzibą najbardziej wpływowej chińskiej gazety @meowdan pic.twitter.com/PHtSIFq6
Dziennikarze jednej z bardziej liberalnych chińskich gazet, tygodnika Nanfang Zhoumo (Southern Weekly) domagają się dymisji szefa propagandy prowincji Guandong. Popieraja ich tysiące Internautów, a pod siedzibą redakcji w Kantonie (Guangzhou w prow. Guangdong) gromadzi się coraz większy tłum zwolenników wolnego słowa. Jest to pierwsze tak otwarte wystąpienie czwartej władzy w Chinach od ponad dwudziestu lat.

Sprawa zaczęła się w ostatnim tygodniu grudnia, kiedy zespół przygotował tradycyjny noworoczny wstępniak, gdzie wzywał czytelników, by pamiętali o obietnicach partii m.in o respektowaniu konstytucji. Gdy gazeta trafiła do kiosków 3. stycznia na pierwszej stronie widniał tekst wychwalający władze - zmieniony i ugładzony przez Wydział Propagandy Prowincji Guangdong.



W mig chiński Internet zalała fala komentarzy, a w tym samym czasie, a nawet jeszcze szybciej chińscy cenzorzy wymazywali krytyczne wpisy. Polem bitwy Chińczyków z cenzorami jak zawsze jest największe forum internetowe: Weibo, chiński odpowiednik Twittera. Pojawiły się petycje i oświadczenia podpisywane przez dziennikarzy i intelektualistów. Chwilę później zarząd gazety włamał się na konta Weibo należące do dziennikarzy odpowiedzialnych za wstępniak i podszywając się pod nich wysyłano posty, że to niby sami dziennikarze napisali ten tekst noworoczny, a wydział propagandy nie miał z tym nic wspólnego.

Niektórzy dziennikarze z Nanfang Zhoumo ogłosili strajk. A dziś przed siedzibą gazety gromadzą się ludzie wyrażający swoje poparcie dla wolności słowa. Pojawiają się transparenty: "Koniec z cenzurą, Chińczycy chcą wolności!", "Wolność wyrażania się nie jest zbrodnią!"

Sytuację można śledzić na bieżąco na blogu hongkońskiego dziennika South China Morning Post

Nie ulega wątpliwości, że takie działania cenzury zdarzały się wcześniej, jednak rzadko kiedy reakcja ze strony obrońców wolnego słowa była tak otwarta i tak intensywna. Trzeba pamiętać, że Nanfang Zhoumo jest najpoczytniejszym i jednym z bardziej wpływowych chińskich tygodników, ze średnim nakładem 1,6mln egzemplarzy, który zawsze słynął z otwartości.
Prawdopodobnie protesty to również znak sprzeciwu tych wszystkich, którzy łudzili się, że nowe władze z Xi Jinpingiem na czele, będą bardziej otwarte.

"To jest tradycyjne myślenie: jeśli zmienia się cesarz, zmienia się też i polityka i jest nadzieja na lepsze. Nie sądzę jednak, że tak się stanie dopóki, dopóty rządzić będzie cesarz" - powiedział Ianowi Johnsonowi z New York Timesa chiński komentator polityczny na uchodźstwie Zhang Ping.

Teraz ruch należy do cesarza, choć optymiści twierdzą, że rządzi jeszcze stara ekipa, a nowi, bardziej otwarci ludzie obejmą stanowiska, gdy Xi Jinping obejmie pełną władzę w marcu podczas zjazdu parlamentu.
Trwa ładowanie komentarzy...